
…której nikt nie wyrzucił Był taki moment, kiedy ktoś wyciągnął zza lusterka swojego samochodu małego papierowego motyla.Nie wyrzucił go, bo.. po prostu był ciekawy. Najpierw spojrzał…Potem dotknął…Potem rozłożył. I wtedy dopiero zobaczył, że to nie ozdoba. To wizytówka. Nie prostokąt, jak setki innych.Mały kolorowy motyl, który wyglądał jak coś, czego nie przecież nie można wyrzucić.…